Zapiski na deskach

Ufff… Nie było to łatwe, ale jakoś się udało i po niecałych trzech miesiącach od zaistnienia pomysłu, spełniłam jedno ze swych noworocznych życzeń – postawiłam stronę internetową! Mam wreszcie miejsce, gdzie mogę gromadzić i segregować wszystkie mniejsze i większe pasje ze świadomością, że informacje ważniejsze nie będą ginęły pod natłokiem nowszych, świeższych, mniej ważnych.

Mam też nadzieję, że uda mi się dzięki niej dotrzeć do tych z Was, którzy nie bywają w social mediach. Tu mamy przestrzeń dla siebie – możecie zawsze się do mnie odezwać, komentować, ściskać i pozdrawiać 😉 To banał, ale piszę nie tylko dla siebie, ale też dla Was. Powiedziałabym – piszę dla nas. O czym będzie część blogowa? Pewnie o życiu autorzyny, która aspiruje do zostania pisarką, o książkach, które czytam, trochę też o tych, które piszę. O konwentach, na których bywam i o rzeczach, które tworzę. Moim głównym i ukochanym medium jest Facebook, ale często brakuje mi tam miejsca, żeby rozpisać się nieco szerzej, wrzucić zdjęcia w tekst, poszaleć z przemyśleniami. Do tego będzie służył blog. Ile czasu będę mogła mu poświęcić? Zobaczymy, postaram się jednak zaglądać tu w miarę regularnie.

No dobra! Kilka wdechów (tyle samo, co wydechów, lecz wdechów zawsze o jeden więcej) i hop na głęboką wodę! Trzymajcie za mnie kciuki i bądźcie ze mną <3

Marta

Szyszka przeszka… pomagała w robieniu zdjęć na stronę. Ona i jej brat Soshi z pewnością będą się tu pojawiać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.